Strony

poniedziałek, 18 września 2017

365 dni. Zobaczymy się znów- Alicja Górska


Lullaby ma kochającego chłopaka, który spełnia każde jej życzenie oraz pracę która sprawia jej radość. Jednak, gdy poznaje Louisa wszystko to wydaje się nieważne i błahe. Lully jest bardzo zauroczona mężczyzną. Jak daleko będzie w stanie się posunąć dla miłości? Czy Evan i Louis są tymi za których się podają?

Autor: Alicja Górska
Tytuł oryginalny: "365 dni. Zobaczymy się znów"
Gatunek: Romans
Wydawnictwo: Novae Res
Tłumaczenie: -
Liczba stron: 190
Rok wydania: 2016
Bóg się nie odwraca od człowieka. To człowiek odwraca się od Boga i wraca zazwyczaj dopiero wtedy, kiedy dzieje się coś złego. Kiedy bardzo wierzysz, wszystko może się udać. 
Powieść Alicji Górskiej była początkowo publikowana na Wattpadzie. Ja miałam z tym portalem dość długą i burzliwą historię. Dlaczego burzliwą? Już tłumacze. Na tej stronie możemy znaleźć perełki, ale zdecydowanie większą część stanowią opowiadania bez ładu i składu pisane przez napalone, średnio rozwinięte czternastolatki. Właśnie dlatego podeszłam do tej książki z sceptycyzmem, zwłaszcza, że jest to fanfiction o Louisie Tomlinsonie. 


Wyobraźcie sobie jakie było moje zaskoczenie, gdy okazało się jak mądrze, a zarazem lekko pisze autorka. Nastawiłam się na typowo młodzieżowy styl, a tu zong. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Jedynie opisy mogłyby być nieco krótsze, bo książka się przez nie trochę dłużyła.
Wiele osób zachwala głównych bohaterów, a ja będę w mniejszości. Znaczy nie zrozumcie mnie źle. Polubiłam ich, ale jak dla mnie byli zbyt wyidealizowani. Autorka zrobiła z Louisa ideał, adonisa bez wad. Przykro mi, ale takich ludzi nie ma. Każdy ma coś za uszami. 
Lullaby również była piękna i niezwykle inteligenta. No normalnie wcielanie wszelkich cnót. Szkoda, że nikt nie dostrzegł, że ryczy na każdym kroku.
Miłość. Czym jest miłość? Miłość bywa trudna i zawiła. Rzuca nam pod nogi kłody, ale tylko wtedy, gdy wie, że je przeskoczymy. Kiedy jednak się poddamy- okażemy słabość. Miłość oczekuje wierności i oddania drugiej osobie. Mimo gorszych chwil, krzyków i kłótni, odwracania się plecami do siebie wiemy, że to minie. Patrzymy ukochanemu w oczy i czujemy pragnienie, szczęście, radość, nadzieję, otuchę... Bo miłość to ratunek dla tonących. Miłość jest słodka jak karmel, ale gorzka jak piołun. Miłość jest mieszanką radości i smutku. Miłość jest najcięższym narkotykiem.
W moim odczuciu pozycja ta ma jeszcze jedną poważną wadę. Mam na myśli relację na linii uczeń- nauczyciel. Przecież to co przedstawiła autorka jest nierealne. Całowanie się na uczelni, bez specjalnego ukrywania? Przychodzenie na bal z wykładowcą? I co najlepsze nikt tego nie zauważył. Przecież za coś takiego grozi dyscyplinarka, a bohaterowie spotykają się jakby byli kolegami z uczelni. 

Czytając tą książkę przeżyłam ogromny szok. Spodziewałam się typowego romansu, a tu nie dość, że dostaje nietuzinkowy romans to jeszcze z fantastyką. Może nie ma jej jakoś bardzo dużo, ale totalnie nie spodziewałam się jakichkolwiek nadprzyrodzonych mocy. 

Jak już wcześniej wspominałam książka jest niezwykle mądra. Autorka porusza w niej bardzo ważne i uniwersalne tematy. W moim odczuciu robi to bardzo trafnie, ale nie uraża przy tym czyiś poglądów. Przemyślenia Alicji w głównej mierze dotyczą miłości oraz wiary. Chyba każdy zastanawiał się kiedyś nad tymi aspektami naszego życia. 

Jako ogromna fanka muzyki niezmiernie cieszę się, że tego wątku było w tej powieści tak dużo. Teksty stworzone przez Alicję są piękne. Niezwykłe, głębokie i poruszające. Czytając tą pozycję byłam wstanie wyobrazić sobie co czuli bohaterowie słysząc te kompozycje. Ja zareagowałabym dokładnie tak samo, bo autorka stworzyła piosenki z większym przesłaniem niż dziewięćdziesiąt procent dzisiejszych hitów. 
Wierzę we wszystko co mówię. Słowo ma magię. Słów się nie zapomina i ciężko je wymazać. Dlatego trzeba bardzo uważać na to, co się mówi.
"365 dni. Zobaczymy się znów" to piękna oraz wzruszająca powieść o prawdziwej i zarówno zakazanej  miłości. Książka opowiada o cierpieniu, stracie, ale też radościach dni spędzonych z ukochanymi ludźmi. Zawiera mnóstwo pięknych cytatów. Owszem. Jest wyidealizowana i nie pozbawiona wad. Mimo wszystko warto ją przeczytać i zastanowić się nad swoją egzystencją. I pamiętajcie. Żyjcie tak jakby jutra miało nie być!

Ocena:
9/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce :)
Social media Alicji:

32 komentarze :

  1. Czytałam tą książkę, i jest cudowna. Po prostu ją kocham. Nie wierze, że można takie coś napisać. Jestem pod ogromnym wrażeniem,że została ona napisana w wieku 15 lat.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D
    https://okularnicaczyta.blogspot.com/2017/09/recenzja-ksiazki-kroniki-atopii-matthew.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, świetna książka! :D Jak na debiut jest naprawdę dobra :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie napisana recenzja! Mega się czytało. Zdjęcia też niczego sobie:) Mimo, że to nie mój gatunek literacki, jak zobaczę w bibliotece, chętnie po nią sięgnę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę mam na półce, ale póki co czeka na swoją kolej - swego czasu bardzo lubiłam czytać "ficki", z tym że dotyczące bohaterów seriali - i dotyczyły postaci, które lubiłam i były dla mnie ważne. Tutaj zaskoczyłaś mnie tym, że główny bohater "oparty" jest na jednym z chłopaków z One Direction - no cóż, ja jestem bardziej z pokolenia Backstreet Boys ^^ Ale z ciekawości z pewnością w końcu ją przeczytam :)

    Pozdrawiam,
    shevvolfxczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam książkę już jakiś czas temu i niestety okazała się jednym z największych rozczarowań tego roku. :/
    Fakt, że styl pisania jakim posługuje się autorka jest barwny i ciekawy, ale całą, dosłownie całą historię przewidziałam, już zanim dotarłam do końca.
    Pozdrawiam!
    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię opowiadań z wattpada, większość z nich to szmelc, na który szkoda tracić czasu. Nie widzę powodu, by wydawać fanfiki jako książki(tym bardziej po zapoznaniu się z serią After), dlatego na pewno nie sięgnę po tę książkę :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam zaufania do książek z wattpada. Książka też swoją tematyką raczej mnie nie uwiodła, więc tym razem sobie daruję...

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tematyka raczej nie jest dla mnie, więc pewnie po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś byłam zainteresowaną tą pozycją. Teraz? No nie koniecznie. Może to głównie przez to jak zmienił mi się gatunek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam taką tematykę książek. Myślę, że w przyszłości na pewno po nią sięgnę!
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Niby moje klimaty ale kurczę tak ciężko mi się przemóc do polskich autorek, że nie wiem czy po nią sięgnę.

    Pozdrawiam, Magda
    https://booksbymags.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapisałam sobie tytuł, jakoś nie ciągnie, ale może jak wpadnie samo :d
    http://zaczytanaweni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam, zgodzę się co do opisów, mogłoby ich być mniej ale poza tym jak dla mnie jest w porządku.
    Pozdrawiam,
    Justforthedream11.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Spotkałam się z nią kilka razy w blogosferze, ale to chyba jednak nie książka dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety to nie jest mój klimat, w ogóle nie czuję chemii :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pozytywne zaskoczenie w książce to jest to! Bardzo lubie pozytywnie się rozczarować i jak autor zaskakuje mnie czyms, czego w ogóle sie nie spodziewałam!
    Pozdrawiam, Domi z ohbookishme.

    OdpowiedzUsuń
  17. Za opowiadaniami z Wattpada jakoś nie specjalnie przepadałam i w sumie nadal przepadam, nigdy mnie do nich nie ciągnie. Jednak jestem bardzo bardzo ciekawa tej książki i czekam na nią bo właśnie do mnie idzie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem co myśleć o tej książce, z jednej te wady z drugiej tyle zachęcających pozytywnych opinii.. Chyba pora się przekonać o tym na własnej skórze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo dużo słyszę dobrego o tej pozycji i jestem naprawdę ciekawa o co cały ten szum :D

    OdpowiedzUsuń
  20. O książce słyszę po raz pierwszy, ale bardzo mnie zainteresowałaś :) Lubię tego typu literaturę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo mnie zaciekawiłaś. Mam nadzieję, że kiedyś po nią sięgnę i zapoznam się z jej treścią. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta powieść sprawia wrażenie takiej... niepozornej. Przyznam, że nie brałam jej w ogóle pod uwagę w moich czytelniczych planach. Teraz zmieniam zdanie 👍

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta idealizacja głównych bohaterów chyba by mnie zbyt denerwowała. Nie lubię takich bohaterów

    OdpowiedzUsuń
  24. Na Wattpada w ogóle nie zaglądam, nawet w sumie nie wiem o co tam dokładnie chodzi ;) Romans, hm. Uwielbiam romanse! Ale nie przepadam za fanfickami. I teraz dylemat. Muszę zastanowić się czy mam ochotę na tę lekturę. Choć dla mnie to pewnie będzie miało mało wspólnego z fanfiction, bo nie znam Louisa Tomlinsona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy znasz, czy nie znasz, to nie ma wpływu na książkę. Zapewniam.
      Autorka

      Usuń
  25. "365 dni" dopiero przede mną, jednak słyszałam, że jest to poruszająca książka.

    Zostaję na dłużej :)
    Pozdrawiam,
    www.ksiazkowapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam tę książkę w planach, może niedługo uda mi się zrealizować te plany :)
    http://biblioteczkanaszpilkach.blogspot.com/2017/09/czesc.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie zwracałam na tę pozycję większej uwagi, ale gdy tak czytam Twoją recenzję, to czuję się mega zachęcona do zapoznana się z nią. Co prawda, bardzo denerwują mnie wyidealizowane postaci, ale jeśli styl i fabuła potrafią się obronić, to nie mam nic przeciwko "365 dni. Zobaczymy się znów". ;)

    Wilcza Dama,
    z bloga slademwilka.blogspot.com ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. Pisałam kiedyś fanfiki :D Stare dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam tę książkę ;) Bardzo mi się podobała, choć znalazłam w niej kilka małych wad. Alicja jest świetną dziewczyną i mogę zdradzić, że pisze kolejną powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Książka wydaje się być ciekawą pozycją, ale główni bohaterowie mnie trochę odpychają, nie lubię takich postaci wykreowanych na idealnych. Aczkolwiek może kiedyś po nią sięgnę :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. O nie, o nie, o niee! Romanse nie są dla mnie :'(
    Zaczytana D

    OdpowiedzUsuń

Designed by Blokotek. All rights reserved.