niedziela, 10 listopada 2019

"Instytut"- Stephan King


Luke Ellis jest chłopcem, którego wiedza wykracza ponad rozumowanie przeciętnego człowieka. W wieku dwunastu lat bohater ma zacząć studia na dwóch uniwersytetach. Jednak jego życie ulega wielkiej zmianie, kiedy budzi się w pokoju wyglądającym jak jego własny jednak bez okna. Okazuje się, że Luke trafił do tajemniczego Instytutu, gdzie przeprowadza się testy na dzieciach. Jak skończy się piekło jakie spotkało chłopca?

Autor:  Stephan King
Tytuł oryginalny"The Institute"
Gatunek: Thriller
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Rafał Lisowski
Liczba stron: 668
Rok wydania: 2019
(...) wydaje nam się, że żyjemy, ale to nasze życie wcale nie jest prawdziwe. To tylko gra cieni i bardzo się ucieszę, jak wreszcie zgaśnie światło. W ciemności wszystkie cienie znikają. 
Przez bardzo długi czas wzbraniałam się przed czytaniem pozycji napisanych przez Kinga. Jego książki zewsząd mnie atakowały, co zamiast przyciągać jedynie mnie odpychało. Jednak opis "Instytutu" tak bardzo mi się spodobał, że postanowiłam się przełamać. I absolutnie nie żałuję.

Już dawno żadna książka nie zachwyciła mnie tak mocno jak "Instytut". Ta historia wciągnęła mnie bez reszty. Mimo ogromu nauki jaki mam na studiach, starałam się wygospodarować jak najwięcej czasu na dalsze zagłębianie się w tej powieści.

Protagoniści wykreowani przez Kinga zdecydowanie mogą skraść serce. Moje na pewno im się udało. Często w przypadku tworzenia bohaterów dziecięcych autorzy kierują się wieloma stereotypami. Kingowi zdecydowanie nie można tego zarzucić. Postacie są oryginalne, mądre i przy tym realistyczne, a ich zachowanie nie jest zbyt dojrzałe. Nie znajdziemy tutaj nieustraszonych bohaterów, a dzieci, które są zagubione i przestraszone, ale mimo wszystko starają się walczyć jak tylko mogą. Luke to niezwykle inteligenta "bestia", ale jego poczynania nie są przesadzone. Mimo że, wiedzą zdecydowanie przewyższa swoich rówieśników jak i niejednego dorosłego autor nie pozwolił nam zapomnieć, że jest tylko dzieckiem. Potrafił zachować złoty środek.

Sam pomysł wykreowania instytutu w którym są przeprowadzane testy na dzieciach ze zdolnościami parapsychicznymi to coś rewelacyjnego. King stworzył miejsce pełne okrucieństwa, gdzie cierpienie bije z każdej strony. Tutaj nikt nie ma skrupułów, jest jeden cel do którego dąży się nie zważając na krzywdzę jaką wyrządza się dzieciom. W tej historii dorośli są potworami, jednak bez obaw, trafiają się też dobrzy ludzie.

Wiele osób narzeka na to, że styl Kinga jest przegadany i jego książki momentami bywają nużące. Ja nie dostrzegłam tego w tej pozycji. Ani przez chwilę nie czułam się znudzona, oczywiście były nieco spokojniejsze momenty, ale miały one potem swoje odzwierciedlenie w dalszej części historii. "Instytut" to cegiełka, książka ma ponad 660 stron, a ja ani przez chwilę nie odczułam jej długości i zdecydowanie bym jej nie skróciła. Rozbicie akcji na perspektywy wielu bohaterów, również mi nie przeszkadzało. Uważam wręcz, że był to świetny zabieg, dzięki któremu lepiej poznaliśmy emocje bohaterów.
Istniała bowiem otchłań, a książki zawierały magiczne zaklęcia pozwalające wydobyć z niej to to, co ukryte: wszystkie wielkie tajemnice.
"Instytut" niewątpliwie mnie zachwycił. Jest to pozycja która mnie wzruszyła i która mną wstrząsnęła. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w historię Luka i jego przyjaciół i nie potrafiłam się od niej oderwać. Jeśli lubicie tego autora to myślę że, zdecydowanie warto sięgnąć po tą pozycję. A jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z jego twórczością to może dzięki tej książce przekonacie się do niej tak samo jak ja.

Ocena:
10/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję


Udostępnij

13 komentarzy :

  1. Jeszcze nie czytałam, ale mam na uwadze. King mnie jeszcze nigdy nie zawiódł! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem do końca przekonana do prozy Kinga ale "Instytut" mógłby mnie wciągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie jest ten King ktorego lubie niestety. sam zamysł ksiazki dobry, ale wykonanie niekonicznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Do tej pory przeczytałam jedną książkę Kinga Outsider która niezbyt mi się podobała. Dlatego staram się ostrożnie podchodzić do jego twórczości

    OdpowiedzUsuń
  5. King niestety nie jest autorem dla mnie, próbowałam kilka razy i za każdym razem nie zaiskrzyło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam Kinga w planach, ale akurat Instytut mocno dalszych. Musi poczekać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Raz próbowałam czytać jedną z książek Kinga, ale totalnie się nie polubiliśmy. Od tamtej pory jakoś go unikam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaczęłam ją czytać dopiero, ale patrząc na Twoją opinię, mam nadzieję na genialną lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam za sobą dopiero dwie książki Kinga i chętnie nadrobię trochę jego twórczość, myślę, że w pierwszej kolejności sięgnę właśnie po "Instytut" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam książki Kinga, po tę pozycję również mam zamiar sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam również, że jest to dobre na rozpoczęcie przygody z autorem. Tym bardziej czytając kolejna pozytywną recenzje jestem coraz bardziej przekonana

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tylko dwie powieści Kinga i było to już bardzo dawno temu. Chciałabym poznać nowszą twórczość autora, ale ciągle brak mi na to czasu. Marzę żeby przeczytać "Instytut".

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Kinga i jego książki! "Instytut" mam na liście czytelniczej, mam nadzieję, że uda mi się szybko ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń

Designed by Blokotek. All rights reserved.