niedziela, 26 marca 2017

"Magonia"-Maria Dahvana Headley


Autor: Maria Dahvana Headley
Tytuł oryginalny: "Magonia"
Gatunek: Fantastyka
Wydawnictwo: Galeria Książki
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Liczba stron: 290
Rok wydania: 2016

Aza Ray jest niezwykła. Nie może oddychać ziemskim powietrzem. Nikt nie wie jak jej pomóc. Jej rodzice, siostra, lekarze oraz najlepszy przyjaciel Jason są bezradni. Pewnego dnia dziewczyna odchodzi, jednak nie umiera. Trafia do innego świata. Świata w chmurach. Trafia do Magonii. Czy Aza jest tym za kogo się uważa? Jak dużo będzie wstanie zrobić dla miłości?

Ja właściwie nie potrzebuję innych ludzi. To znaczy, potrzebuję jednej osoby, a jej już nie ma i niech to szlag, niech to szlag.

Maria Dahvana Headley stworzyła powieść niezwykłą i bardzo dziwną. Latające statki? Niecodzienny pomysł. Trzeba mieć naprawdę dużą wyobraźnie, aby wymyślić taką koncepcję.

 Czasem nawet śmierć nie kończy cierpienia.

Na początku ciężko czytało mi się tę książkę. Styl autorki nie do końca mi odpowiadał, a i akcja nie była bardzo porywająca. Mniej więcej od 100 strony zaczęło się coś dziać. Nie wiem z czego to wynika, ale zdecydowanie przyjemniej czytało mi się rozdziały pisane ze strony Jasona.

Książki nie są moimi jedynymi przyjaciółmi, ale żyjemy ze sobą w przyjaźni.


Aza jest specyficzną bohaterką. Z jednej strony mądrą z drugiej bardzo naiwną. W niektórych momentach zastanawiałam się jak ktoś, kto wie tyle o świecie może być tak bardzo podatny na to co mówią mu inni. Wiem, że znalazła się w trudnej sytuacji i mogła czuć się zagubiona, ale mózgu nikt jej nie zabrał. Nadal posiadała wolną wolę, ale ona w pewnej chwili o tym zapomniała. 

Gdy ludzie umierają, w końcu się o nich zapomina. Musicie. Czas mija. Nic nie jest aż tak ważne, żeby wiecznie pamiętać.

Jason. Och Jason. Zdecydowanie mój ulubiony bohater. Inteligenty, opiekuńczy, oddany. Chciałabym, aby ktoś pokochał mnie tak jak on Azę. Był w stanie dla niej poświęcić własne życie, robił wszystko, aby wyzdrowiała. Co prawda był trochę zbyt idealny, ale można się czasami rozmarzyć, że spotka się kogoś takiego na swojej drodze.

Ktoś, kto jest martwy, jest już wolny.

Wydaje mi się, że Maria Dahvana Headley tą powieścią, chciała przypomnieć nam, że nie jesteśmy jedynymi istotami na ziemi. W pewnym momencie człowiek zapomniał, że bez roślin czy zwierząt nie ma nas. W tej wielkiej pogoni za nowymi technologiami inne organizmy przestały się dla nas liczyć. Chyba nikt z nas nie chwiałby żyć w świecie, w którym znajdują się tylko maszyny. 

Dorośli dużo mniej mówią o śmierci niż ludzie w moim wieku. Śmierć to taki Święty Mikołaj w świecie dorosłych, tyle że na odwrót. Gość, który zabiera wszystkie prezenty. Z dużym workiem włazi do komina i ze wszystkim, co wydrze człowiekowi z jego życia, odlatuje ciągnięty przez renifery. Jego sanie są wyładowane wspomnieniami.

Podsumowując pozycja ta nie jest pozbawiona minusów, ale sam pomysł wynagradza wiele. Nigdy nie czytałam niczego podobnego do tej powieści.  Mimo że, początek był nudnawy, to potem zrobiło się zdecydowanie ciekawiej. Autroka zakończyła książkę w takim momencie, że odrazu chce się sięgnąć po kolejny tom. 
Polecam wszyskim osobom, które lubią książki z oryginalną fabułą. Może nie dostaniemy tutaj wartkiej akcji, ale mimo to powieść ta jest bardzo dobra.

Ocena:
9/10

Udostępnij

16 komentarzy :

  1. Książka ta ciekawi mnie od bardzo dawna, jednak nie miałam jeszcze okazji jej przeczytać. Ogólnie rzecz biorąc wolę książki z wartką akcją, jednak ta powieść ma w sobie to coś co mnie przyciąga. Oryginalna fabuła, zaskakujące zakończenie...mam wrażenie, że książka zawiera w sobie jakiś ważny przekaz dający do myślenia :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. "Magonia" ♥♥♥ Czytałam dosyć dawno, ale dobrze pamiętam jak bardzo mi się to podobało :D O tak, z pewnością potrzeba wyobraźni, żeby stworzyć taki świat. Magonia mnie oczarowała, ten świat! *.* A okładka, po prostu magiczna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jednej strony wszyscy chwalą "Magonię", a z drugiej strony jakoś mnie do niej nie ciągnie. Może to przesz te pióro na okładce. Wszędzie pełno teraz tego motywu. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo wielu pozytywnych opinii jakoś nie mam ochoty na czytanie tej książki. Może to nie jest po prostu odpowiedni czas i kiedyś zapoznam się z tą lekturą. :)

    http://oddam-ci-ksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaczęłam, aczkolwiek nie dane mi było skończyć. Mam nadzieję, że uda mi się powrócić do 'Magonii' i tym razem mnie wciągnie, szczególnie, że sama napisałaś, że przez pierwsze 100 stron jest ciężko. Hm, mam tą książkę na półce, więc na pewno kiedyś spróbuję drugi raz ;)

    Pozdrowienia!
    Tysiąc Żyć Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  6. Nareszcie mam czas do Ciebie wpasc i jestem przeszczesliwa z tego powodu! Dlaczego? Ano dlatego ze bardzo chcialam przeczytac te ksiazke a jak dotad niegdzie nie natknelam sie na jej recenzje. Ciesze sie niezmiernie, ze w koncu sie to zmienilo :)
    Pozdrawiam
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Już tyle słyszałam o tej książce, że po twojej zachęcającej recenzji w końcu się za nią zabiorę! :) Nie wiem czemu, ale ,,Magonia'' bardzo przypomina mi ,,Osobliwe przypadki Avy Ladender'', może trochę przez okładkę (choć w sumie nie jest ona bardzo podobna :D)
    Pozdrawiam, będę wpadać częściej :D
    strefafangirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dobrze, że mam ją na półce!
    PS. Coś chyba stało się z szablonem bloga ponieważ nie ma przycisku "czytaj dalej" i nie wyświetla się drugie zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn nie wyświetla się przycisk "czytaj więcej", "więcej" czy cokolwiek tam miałaś napisane :) Nie ma obrazka.

      Usuń
    2. U mnie wszystko jest dobrze. Nie wiem dlaczego u Ciebie się nie pokazuję :(

      Usuń
  9. Okładka książki jest przepiękna! :D
    Choć sam pomysł przypadł mi do gustu, to muszę poważnie zastanowić się nad jej przeczytaniem. Jakoś specjalnie mnie do niej nie ciągnie i mam wrażenie, że jest odrobinę za bardzo przekombinowana.
    Pozdrawiam!

    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś tak nie jestem przekonana. Lubię książki, których akcja toczy się w świecie realnym, albo jest całkowicie fantastyczna. A taka pośredniość nie za bardzo mi się podoba.

    X MUZ

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś, kiedyś, kiedyś na pewno! A teraz wychodzi, wyszła...? druga część? xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi bardzo ciekawie :)
    Muszę się wybrać do Empika!

    OdpowiedzUsuń
  13. To jedna z tych pozycji, o których swego czasu było głośno. Teraz emocje trochę opadły, więc i ja zamierzam po nią sięgnąć. Polecająca opinia jeszcze bardziej mi w tym pomogła :)
    zapraszam do mnie: aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogromnie podoba mi się okładka tej powieści. Myślę, że w wolnej chwili na pewno się w nią zaopatrzę bo bardzo kusi :)

    OdpowiedzUsuń

Designed by Blokotek. All rights reserved.